Gołąb skalny

Dzikie gołębie skalne mają upierzenie szare, z błyszczącą zielonkawą plamą na szyi, dwoma czarnymi paskami skrzydłowymi i jasnym spodem skrzydła – po tym można je odróżnić od gnieżdżącego się w polskich lasach siniaka, który ma ciemny spód skrzydła i bardzo słabo zaznaczony drugi pasek skrzydłowy. W wyniku hodowli uzyskano wiele odmian gołębi, różniących się od dzikich gołębi skalnych pokrojem ciała i ubarwieniem.

Powszechnie znane gruchanie ?gu-ruu, gu-ruu”.

Gołąb skalny to ptak osiadły.

Gołąb skalny pierwotnie zakładał gniazda na półkach skalnych, obecnie najczęściej na budynkach. Gniazdo to mata, niezdarnie ułożona sterta gałązek. Okres lęgowy może trwać niemal cały rok, ze szczególnym natężeniem od lutego do listopada. Składa 2 jaja. Wysiadują oboje rodzice. Młode wykluwają się po 16-19 dniach. Opuszczają gniazdo po 35-37 dniach. Możliwe jest nawet pięć lęgów w roku.

Pożywienie gołębia skalnego to nasiona, odpadki spożywcze.

Pospolite miejskie gołębie pochodzą od dzikiego gołębia skalnego-gatunku, który w stanie wolnym przetrwał jedynie na skalistych wybrzeżach Morza Śródziemnego i Atlantyku oraz w kilku miejscach w Wielkiej Brytanii i Irlandii. Gołębie z dawien dawna zaczęły gniazdować w osadach ludzkich, zaliczając się do pierwszych gatunków synantropijnych. Najprawdopodobniej miało to miejsce już w czasach neolitu, czyli jakieś 7-8 tysięcy lat temu. Pierwsze wzmianki na temat udomowienia gołębi i rozpoczęcia hodowli pochodzą sprzed 6 tysięcy lat z obszaru Bliskiego Wschodu. Trudno orzec, ile ptaków spotykanych dziś w naszych miastach to potomkowie tych, które dawno temu zaczęły osiedlać się w pobliżu siedzib ludzkich i stopniowo zatraciły lęk przed człowiekiem, a ile z nich pochodzi od osobników zbiegłych z niewoli.

W niektórych miastach (na przykład w Krakowie) gołębie są przyczyną wielu problemów, głównie związanych z zanieczyszczaniem miasta i ?paskudzeniem” cennych zabytków odchodami. Niektóre miejsca zabezpiecza się więc przed gołębiami specjalną siatką, na dachach budynków rozwiesza się powiewające na wietrze kolorowe wstążki, na parapetach i gzymsach montuje się kolce i specjalne antygołębiowe osłony. Niestety, nie zawsze to pomaga. Gołębie bardzo przywiązują się do raz wybranych miejsc, i nawet systematycznym płoszeniem niewiele można zdziałać.

Już w starożytnej Grecji na drodze selekcji uzyskano kilka ras gołębi, różniących się od siebie ubarwieniem i kształtem ciała. Obecnie ilości ich odmian chyba nikt nie jest w stanie zliczyć – mamy więc turkoty, latawce, perukarze, mewki, pawiki, olbrzymy, brodawczaki, garłacze. Najbardziej popularne są gołębie pocztowe, znane z niezwykłej zdolności orientowania się w terenie. Potrafią one powrócić do swojego gołębnika z odległości dochodzących do 2000 km, osiągając prędkość maksymalną lotu 80-100 km/h. Kierują się pozycją Słońca oraz polem magnetycznym Ziemi. Każdy gołąb pocztowy nosi na nodze metalową obrączkę rodową z literami oznaczającymi kraj pochodzenia oraz cyframi i oznaczającymi numer okręgu, rok wydania obrączki oraz jej numer kolejny. Ma doniosłe znaczenie w przypadku poszukiwania właściciela zagubionego ptakiem. Czasem ptaki się gubią, szczególnie podczas organizowanych co jakiś czas wyścigów gołębi (dokładne ?plany lotów” można znaleźć na stronach internetowych Polskiego Związku Hodowców Gołębi Pocztowych). Inaczej mówiąc – wyścig gołębi polega na tym, że wywozi się je kilkaset kilometrów od rodzimej miejscowości i wypuszcza. Dodatkowy urok tego sportu wiąże się tym, iż podczas samego wyścigu wystarczy tylko siedzieć w domu i czekać. Większość ptaków przylatuje do gołębnika wieczorem tego samego dnia, inne nieco później. Jeden z gołębi wypuszczonych w czerwcu 1953 roku w Pembrokeshire w Anglii wrócił do właściciela po jedenastu latach. Martwy. W małym kartonowym pudełku, przysłanym pocztą z Brazylii.

Najmniej udany wyścig gołębi miał miejsce także w Anglii. W 1978 roku w miejscowości Preston (hrabstwo Lancashire) wypuszczono 6745 gołębi. Aż 5545 z nich nigdy więcej nie ujrzało już swych właścicieli. Najprawdopodobniej niekorzystne warunki atmosferyczne sprawiły, że gołębie zboczyły z trasy i poleciały nad wybrzeże morskie w Devonshire, gdzie-jako ptaki niezmiernie towarzyskie – przyłączyły się do swych dzikich kuzynów i tam już zostały na zawsze. Mimo tych niewielkich wpadek, zdolność gołębi do odnajdywania i lingi powrotnej do domu należy uznać za wręcz niesłychaną. W 2004 roku, okazji przystąpienia Polski do Unii Europejskiej, urządzono wyścig polskich gołębi ze stolicy Francji – Paryża. Najszybsza okazała się czteroletnia samica z Gdyni-Oksywii, która znalazła się w swym gołębniku już po 25 godzinach, pokonawszy odległość 1300 km ze średnią prędkością lotu 52 km/h.

Gołąb skalny

Gołąb skalny

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *